piątek, 31 lipca 2015

1.

Szła jak zawszę lochami do biblioteki nikogo nie było przez co czuła się nieswojo, nie dość że nie była silna to i była niska 157cm wzrostu i chuda postura ciała, nagle poczuła za sobą postać odwróciła się i spojrzała w jego chłodne oczy.
-Witaj Morgan.
-Cześć.-odpowiedziała lekko drżącym głosem i odsunęła się od niego a ten do niej błyskawicznię się przysuną nie miała jak uciec była pod ścianą a przy niej stał on, najbardziej niebezpieczny zły i bezlitosny ślizgon, Tom Riddle.
-Boisz się?-jego głos wyrwał ją z zamyśleń.
-No nie wiem, tydzień temu chciałeś rzucić we mnie niewybaczalnym.
-Niechcący.-przybliżył się do niej,
-Co ty robisz?
-Biorę to co moje.-mówiąc to złapał ją w talli.
-T-tom.
-Lubię zakazany owoc już ci mówiłem że będziesz moja.-naparł na nią bardziej swoim ciałem ona czuła się lekko zagrożona jednak jego bliskość dawała jej poczucie bezpieczeństwa.
-Przy mnie będziesz bezpieczna i sprawię że będziesz szczęśliwa.
-Czemu ci tak zależy na mnie?
-Bo jesteś inna, piękna, mądra i masz ogromną moc, pragnę cię po prostu.-powiedziawszy to wpił się mocno w jej usta ona będąc w szoku nie miała nawet siły żeby się opierać oddała mu się a on jedną ręką trzymał ja w talli a drugą gładził jej plecy i całował ją namiętnie w końcu przestał a ona opuściła głowę i powiedziała.
-Nienawidzę cię.
-Też cię kocham.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz